Konsultacje społeczne – Jak ominąć tych naprawdę zainteresowanych - NIE dla ATOMU w LUBIATOWIE

Idź do spisu treści

Menu główne:

Konsultacje społeczne – Jak ominąć tych naprawdę zainteresowanych

AKTUALNOŚCI > Rok 2012 > ....Październik 2012

Konsultacje społeczne – Jak ominąć tych naprawdę zainteresowanych (ludzi) a „wysłuchać”  wirtualne organizacje społeczne (rządzących).
Rząd nie będzie organizował referendum (możliwości wypowiedzenia się rzeczywistego społeczeństwa) http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11447726.html
Wydaje się, że rząd uważa, iż konsultacjami społecznymi będą konferencje międzynarodowe w Gniewinie, rozmowy z samorządowcami, czyli opinie „rządzących i wielkich korporacji” z pominięciem „głosu ludu”. Ci „rządzący” nie reprezentują inwestorów zwabionych do wydatków inwestycyjnych jednoznacznie brzmiącym Studium i Planem Zagospodarowania terenu. Ci „rządzący” pilnują z niejasnych pobudek interesu wielkich korporacji i rządu wyobcowanego z punktu widzenia szarego zjadacza chleba.
Jednocześnie usiłuje się stworzyć pozory konsultacji z mieszkańcami („dołami społecznymi”) organizując zamknięte spotkania PGE i ich popleczników z wybranymi według dogodnego dla PGE klucza (ograniczona liczba osób, za indywidualnym zaproszeniem - sytuacja kontrolowana przez organizatorów rodem z PGE. Efektem ma być poparcie dla budowy elektrowni jądrowej i pominięcie tych, którzy sprzeciwiają się tej budowie.

Podsumowując: Rząd usiłuje pominąć kontakt z całością społeczeństwa Polski.

Czy inwestorzy w turystykę i właściciele nieruchomości stracą na budowie elektrowni? Odpowiedź już została podana w opracowaniu dla elektrowni w Kemi (Finlandia) – STRACĄ

W związku z samym ogłoszeniem potencjalnej lokalizacji elektrowni jądrowej tracą WSZYSCY dotychczasowi inwestorzy o różnych możliwościach inwestycyjnych (bogatsi  i  drobni). Drobni kupowali sprzęt rekreacyjny, ogrodowy, upiększali ogród, zmieniali wyposażenie i wystrój pokoi oraz łazienek według standardów hotelarskich. Średnio majętni inwestorzy dobudowywali dodatkowe łazienki, kabiny prysznicowe, letnie pokoje, domki w ogrodzie.  Bogatsi inwestorzy kupowali nieruchomości, budowali domy, pensjonaty, uruchamiali gastronomię, dzierżawili nieruchomości pod produkcję i turystykę, rozwijali produkcję zdrowej (ekologicznej) żywności.

Prezes PGE reklamuje korzyści dla gminy (wirtualnego tworu społecznego). Nie reklamuje korzyści dla ludzi (rzeczywistego społeczeństwa).




Rząd uruchamia pierwszą kampanię „informacyjną”  „Świadomie o atomie” za 20 mln zł, potem drugą „PoznajAtom.pl” za podobną kwotę, potem jednostronną kampanię „informacyjno-edukacyjną” przez kolejne dwa lata. Pieniądze są wyasygnowane tylko na kampanię informacyjną propagującą energetykę jądrową. Gdzie jest demokracja energetyczna? Dla demokracji „Solidarność” walczyła o likwidację komunizmu. Nie ma pieniędzy na propagowanie innych form produkcji  i dystrybucji energii pomimo, że EU przeznaczyło bardzo duże kwoty do wykorzystania przez Polskę na wdrażanie odnawialnych źródeł energii (OZE). Wygląda, że rząd polski nawet nie zainteresował się tym tematem ani nie skorzystał z tych pieniędzy. Kampania „informacyjna” dotycząca energetyki jądrowej jest więc akcją propagandową wprowadzającą w błąd polskie społeczeństwo. Generalnie ujmując - nie da się zauważyć, aby rząd polski chciał rzetelnie poinformować społeczeństwo o zaletach i wadach propagowanej „nowej” technologii. „Nowej” w Polsce ale „starej” i wycofywanej w innych krajach świata. Jednocześnie są przemilczane lub bagatelizowane niewygodne fakty. Wydaje się, że media ogólnopolskie starają się nie zauważyć dążenia rządu do wybudowania „czwartej Polski” jako potęgi atomowej – kosztem społeczeństwa. Zwolnienie inwestycji elektrowni jądrowej z podatków do czasu wyprodukowania pierwszego prądu? Dla rządu nie ma problemu!

Przypomina się kruczek prawny zwolnienia z podatków zastosowany przez wielkie sieci handlowe „HIT” na początku wyjścia z komunizmu. One nigdy już chyba nie będą płacić podatków ale prywatny sklepik obok nich – cały czas.

Rodzi się kolejne pytanie: Czy inwestor elektrowni jądrowej zapłaci podatek, gdy koncepcja budowy elektrowni jądrowej upadnie a pojawi się np. koncepcja wybudowania w miejscu już zniszczonego środowiska NATURA 2000 wielkiego kompleksu hotelarskiego pod egidą PGE?

Rząd czuje się zawiedzony, bo dwie trzecie społeczeństwa Pomorza jest przeciwna budowie elektrowni jądrowej.

Źródła:
http://www.ymparisto.fi/download.asp?contentid=96524&lan=en
http://energetyka.wnp.pl/pge-chce-zwolnien-podatkowych-przy-budowie-atomowki
http://m.dziennikbaltycki.pl/p27az/artykul.html?synd=632883


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego