Dziel i rządź ! Czyli jak skłócić mieszkańców i dyskryminować niewygodnych… - NIE dla ATOMU w LUBIATOWIE

Idź do spisu treści

Menu główne:

Dziel i rządź ! Czyli jak skłócić mieszkańców i dyskryminować niewygodnych…

AKTUALNOŚCI > Rok 2012 > Wrzesień 2012

Dziel i rządź ! Czyli jak skłócić mieszkańców i dyskryminować niewygodnych…

Od początku dyskusji na temat elektrowni jądrowej zauważa się w mediach dzielenie mieszkańców na „rdzennych” i tych drugich, „napływowych”. Dlaczego tak się dzieje? Spróbujmy scharakteryzować obie grupy naszego społeczeństwa


Tak zwani „rdzenni” mieszkańcy przybyli tutaj w ramach akcji przesiedleńczej ze wschodu po Drugiej Wojnie Światowej. Większość gminy zdominowała gospodarka „kolektywna” Państwowych Gospodarstw Rolnych. Po upadku komunizmu zapanował brak zatrudnienia i zasiłki z opieki społecznej. Bardzo mała część społeczeństwa gminy miała okazję uzyskać wyższe wykształcenie, poznać inne warunki pracy, doświadczyć lepszych warunków życia, poznać odmienny sposób myślenia i mentalności „zachodniej Europy”. A więc pozostała generalna słaba znajomość życia miejskiego, „wielkiego świata” z jego zaletami i wadami; brudnych reklamowych chwytów stosowanych w świecie krwiożerczego kapitalizmu, na które mało kto w mieście da się nabrać; bardzo słaba znajomość języków obcych; bardzo małe zainteresowanie gazetami (oprócz programu TV) i wiadomościami z kraju i ze świata; znacznie niższe średnie wykształcenie w stosunku do „miastowych”. Oni czują, że elektrownia atomowa jest zagrożeniem, są przeciwni budowie elektrowni jądrowej, ale nie potrafią znaleźć merytorycznych argumentów… stąd poczucie bezsilności i zobojętnienie na sprawy elektrowni jądrowej i inne.


Odwrotnie jest z mieszkańcami „napływowymi” z ostatnich 25 lat. To jest właśnie brakująca część „rdzennej” społeczności do średniej krajowej wykształcenia i doświadczenia życiowego i zawodowego. Są oni na tyle aktywni, wykształceni, wszechstronnie doświadczeni, obyci z prawem, prasą i mediami, Polską, Zjednoczoną Europą i światem, że stać ich było na zakup ziemi od „rdzennych” mieszkańców i wybudować domy. To właśnie oni są w stanie wykazać merytoryczną niekompetencję PGE i to dlatego stronnicy usiłują dyskryminować tą grupę społeczności miejscowej krzycząc, że to obcy, że nie mają prawa
...

Rzecznik Praw Obywatelskich stoi po stronie „napływowych” z ostatnich 25 lat... Więc jak to jest z tymi obcymi?   A może tymi obcymi są właśnie najeźdźcy z PGE ?




A tak naprawdę… uderzmy się w piersi ! „Rdzenni” byli Pomorzanie, Kaszubi przed tysiącem lat oraz Niemcy przed Drugą Wojną Światową. My wszyscy jesteśmy tylko ludnością „napływową”.


Przykład z życia wzięty

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego